O MNIE

Matka, trochę Polka, żona, żyjąca w prowincjonalnym mieście, w samym sercu Mazur. Próbująca od dawna, raczej do szuflady, cywilizacyjnie do folderu, swych sił pisarskich, zdecydowanie z marnym skutkiem. Wychowująca i dziecko, i męża. Kontemplująca, wrzeszcząca, marudna, lekko awanturnicza. Rodzicielka, z dzieckiem w wieku przedszkolnym, z buntem i zaniżonym poczuciem własnej wartości. Codziennie walczę, o siebie, swój kawałek podłogi, swoją przestrzeń, moje marzeń, ja, mnie, mój, moja, mojego, nie będąc przy tym egoistką, no może trochę...

Z wykształcenia jestem filologiem i filmoznawcą, uczę w gimnazjum języka polskiego, jednak nie jest to tradycyjne gimnazjum, ponieważ jest to szkoła "zrzeszająca" trudną młodzieżą, wykluczoną poza margines społeczny. Uwielbiam czytać książki, chciałabym, aby mój blog wzbogacił się o rubrykę z recenzjami czy polecanymi książkami. Kocham robić dużo i najlepiej wszystko na raz, mam słomiany zapał, kilka pasji porzuciłam, o innych zapomniałam. Jednak stałą i niezmienną jest moje zamiłowanie do literatury. Na co dzień staram się oddawać mojej, jednej z licznych, miłości, jaką jest pisanie. A że piszę o moim dziecku sprawia mi to ogromną radość. Przez pryzmat dziecka, mówię o sobie. Mam wrażenie, że stanowi to dla mnie pewnego rodzaju psychoterapię, dobrze jest się czasem porządnie wypisać.

(...) warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu; pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie…
Marek Hłasko