10 czerwca 2015

WPIS GOŚCINNY #1: Tęcza na zamówienia


Mamo, skąd się bierze tęcza?... Aaa, no wiem ze słońca i deszczu.... A czy możesz mi zrobić tęczę inaczej, bo z tą prawdziwą jest przecież po deszczu mokro? No, masz tę wiertarkę od Dziadka i te młotki przecież?
- Mogę spróbować... :-)
Ale, żeby była taka tęczowa!



Od słowa do słowa przeszliśmy do czynów. Mama wkroczyła z miarką oraz piłą i za chwilę dzieci miały zajęcie na godzinę. Tworzyły tęczę!


Ale po kolei.
Potrzebne będą drobne listewki – do zakupienia w każdym markecie budowlanym, piła ręczna, papier ścierny, klej do drewna, miarka, ołówek, tęczowe kordonki i nożyczki. Na zdjęciu widać też plastikową igłę służącą do nauki szycia przez dzieci, ale rączki poradziły sobie bez tego sprzętu.



Listewki przycinamy piłą na odcinki, z których otrzymamy ramkę. W naszym przypadku to wymiary na jedną ramkę: 2x27 cm i 2x19 cm. Cięte brzegi delikatnie wygładzamy papierem drobnoziarnistym. Docięte drewno układamy w kształt prostokąta, a w miejscach styku z elementem prostopadłym nanosimy odrobinę kleju do drewna. Całość dociskamy, aż klej wyschnie.



Na dwóch równoległych bokach listewek odmierzamy siedem równych odcinków – dla każdego z kolorów tęczy.



I tu wkraczają dzieci! Na czym zabawa polega? Tworzymy tęczową ramkę, nawijamy kolejno kolory w polach przeznaczonych dla każdego z nich. Każdy następny kolor od lewej strony przywiązujemy do poprzedniego i dalej nawijamy.



Lenka zaczęła od czerwieni, a Sonia – pomimo, że młodsza - rozpoczęła pracę od końcowego koloru tęczy – fioletu. Nie przeszkodziło jej to w niczym – nawet szybciej skończyła :-)



Małe rączki dokładnie nawijały kolejne odcienie, nie było pomyłek, zgrzytów ani kłótni - a to nie byle jakie osiągnięcie przy ich temperamentach! ;-)




Dumne były ogromnie ze swojej pracy! Szukały miejsca w swoich pokojach na nowe dzieła. Lenka nawet pytała, czy możemy robić takie tęcze dla kogoś – tłumaczyła, że inni przecież nie wiedzą, jak mogą taką zrobić, a my już tak!

***


Kochani, Dorota, to pasjonatka pięknych rzeczy, które w większości wychodzą spod jej ręki. Tak między nami, powiem Wam, że jest to pierwszy blog o pięknych wnętrzach i DIY, który zaczęłam czytać i regularnie podglądać. Niestety, brakuje mi zdolności manualnych, ale tęczę postaram się razem z Igą zrobić.


Jeśli jesteście ciekawi, tego, co robi Dorota, to zajrzyjcie koniecznie do niej!!! Szczerze polecam i podejrzewam, że zakochacie się w jej pracach, tak jak ja J






8 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tą "gościnnością" i super wpis! Wysko postawiłyście poprzeczkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna ta tęcza....i taka prosta w wykonaniu. Może Żuka zmotywuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wysoko, od razu z grubej rury ;) Ale moje drzwi na wpisy są otwarte dla wszystkich, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna, co? Dla mnie takie rzeczy to czarna magia, a w rekach Doroty wszystko zamienia się w takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super tęcza! gdyby nie to, że mam dwie lewe ręce do takich prac pewnie bym zrobiła taką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To zupełnie jak ja ;) Ale uwielbiam patrzeć,jak zdolni ludzie robią takie śliczne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy Kochane - trochę wiary w siebie! Jak nie Wy to dzieci Wasze sobie dadzą radę :-)
    Dzieci czasem zaskakują możliwościami i pojmowaniem, czasem dla nas spraw "zbyt trudnych".
    Trzeba znów przyjąć logikę dziecka i wszystko nam wyjdzie!

    Cieszę się, że pomysł się spodobał! Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. pewnie masz rację, u Ciebie to wszystko wydaje się takie dziecinnie proste, ja muszę spróbować, koniecznie :)


    dziękuję za współpracę :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...