20 stycznia 2015

Stragan różności, czyli prowincjonalny misz-masz, vol. 3



Dziś kolejna porcja zrzutek z fb. Coraz bardziej lubię ten cykl, bo odkrywam dawno zapomniane fakty z naszego życia. Taka mała podróż sentymentalna :)


Pamiętacie dwa pierwsze wpisy:


5 kwietnia
A dziś obudziło mnie natrętne "gapienie się", gdy delikatnie wyrywałam się z objęć Morfeusza, już nade mną stało dziecko:
- Wstawaj, kobieto, jest sobota, czas najwyższy posprzątać u mnie w pokoju.
W pierwszym momencie nie wiedziałam jakie dziecko, jaki pokój, co za sprzątanie, o co chodzi??
- Iga, czy ty masz dwie różne skarpety?
- Tak, i na razie zupełnie mi to nie przeszkadza, wstawaj, bierzemy się do roboty!!!
Jaaaa.... myślę sobie, cóż za mobilizacja o 6:30 i to bez kawy!!!

Więc wstałam, wypiłam kawę i ogarnęłyśmy z grubsza dom. Matko kochana, tego jeszcze nie grali, o 8 rano dół lśnił.

15 kwietnia
- Mamo, uwielbiam się z tobą bawić, ty jesteś, przepraszam za brzydkie słowo (!!!), taka głupia i zabawowa.
- Iga, jestem zabawna.
- Też jesteś - mówi dziecko przepełnione dumą ze swej głupiej matki.
- Jestem zabawna, śmieszna, zaskakująca, absurdalna i często wymyślam zabawy graniczące z głupotą, ale nie możesz powiedzieć komuś prosto w twarz, że jest głupi, nawet, jak wcześniej przeprosisz za brzydkie słowo, bo to nie jest miłe zachowanie.
- Mamo, ale ja chciałam ci powiedzieć, że jesteś fajna i fajnie z tobą się bawię. I wiesz, jak będę dorosła, chcę być taka jak ty!!!

I pękam z dumy, mimo, że głupia matka, to jest fajna matka.




22 kwietnia
- Mamo, naprawdę pojedziemy na plac zabaw? To zabiorę cię w najmodniejsze miejsce w naszym mieście!! - krzyczy podekscytowana córka.
- Łał, w naszym Ełku? A gdzie jest to miejsce?
- O Jezusie, czy ty wszystko musisz wiedzieć i być taka wścibska. Oczywiście zepsujesz każdą niespodziankę, a może ja chciałam ciebie zaskoczyć?


No i zaskoczyła, oczywiście nie dowiedziałam się gdzie jest najmodniejsze miejsce w naszym rodzinnym mieście, mam nadzieję, że zdradzi mi tę ściśle skrywaną tajemnice.

Niedługo ciąg dalszy...

8 komentarzy:

  1. Im więcej czytam tekstów Mistrzyni Ciętej Riposty, z tym większą niecierpliwością (i lekkim przerażeniem) wyczekuję chwili, gdy mój syn się rozgada. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jaki tytuł nieziemski Mistrzyni Ciętej Riposty, pozwolisz, że wykorzystam?

      ja mam tylko nadzieję, że Iga "wyeksploatuje" się do okresu buntu, złudnie nadzieje, coś mi się tak wydaje :)

      Usuń
  2. Ale z niej psotnica- dobra jest, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga, człowiek o stu twarzach, miła do bólu, psotna... też do bólu ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...