2 stycznia 2015

Posylwestrowo


Sezon na życzenie uważam oficjalnie za zamknięty. Jednak ja muszę zacząć od tego, że chciałabym się troszeczkę wytłumaczyć. 


Po pierwsze zapomniałam o życzeniach bożonarodzeniowych, jednakże złożyłam je na fajpejdżu na fb. Wiem, że to nie to samo, ale coś było, więc czuję się po części usprawiedliwiona. Niestety, o życzeniach noworocznych nie pamiętałam w ogóle (dziękuję za te wszystkie sms’y, które tak licznie do mnie spłynęły, część z nieznanych numerów, a na które nie miałam nawet kiedy odpowiedzieć). Zapomniałam, ponieważ cała byłam pochłonięta przygotowaniami do zabawy noworocznej. Mam nadzieję, że zrozumiecie, dom, żarło, dancefloor, zabezpieczenie punktów newralgicznych ;) Także miałam pełne ręce roboty i prawie 20 osób, czyli ferwor przedimprezowych przygotowań na maksymalnych obrotach.

I muszę przyznać, że był to najlepszy Sylwester ever, Ever, EVEEEER!!!  Do dziś bolą mnie nogi, ręce, gardło od śpiewów i policzki od śmiechu. Dawno tak dobrze się nie bawiłam, wytańczyłam się za wszystkie czasy. Danceflor zdał egzamin w 100%, podłoga, że tak powiem, nie stygła ;)

Wczoraj miałam szansę oszacować straty. I co?? Jeden kieliszek i jedna szklanka – jestem pozytywnie zaskoczona!!!

Jednym słowem weszłam w Nowy Rok śpiewająco, z pełnym uśmiechem, szczęśliwa. Oby ten cały, tak dobrze rozpoczęty rok, był taki, jak ten sylwestrowy wieczór. Tego sobie i Wam życzę w Nowym Roku.

Sobie życzę również wytrwałości w dążeniu do celów, a mam ich kilka, dwa są z nich najgłówniejsze, jeden powoli wdrażam w swoje życie, drugi mam dopiero zamiar. I mam nadzieję, że nie dojdzie do głosu mój słomiany zapał. Nie robię noworocznych postanowień, bo to jest bez sensu, przynajmniej w moim przypadku, nigdy ich nie dotrzymuję, co mnie jeszcze bardziej dołuje, deprymuje i zniechęca do dalszej pracy.




Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

Wybaczcie "przyciężkawy" styl, ale stara już jestem i po takiej imprezie drugi dzień dochodzę do siebie. Dziś stwierdziłyśmy, z najfajniejszą Ulką, jaką znam, że trącę wapnem i kulkami na mole ;)

2 komentarze:

  1. Z pewnym opóźnieniem, ale witamy w Nowym Roku :)
    ps.z tego co piszesz gruba impreza była :D Mole, kulki i wapno, nie dałyby rady!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witamy, witamy :)
      ale muszę przyznać, po imprezie do dziś mam "banana" na twarzy ")

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...