30 grudnia 2014

Stragan różności, czyli prowincjonalny misz-masz MARZEC'14




Takie i inne zestawienie, podsumowanie czy bilanse podobno robi się na pełen rok bloga, mi brakuje jeszcze paru miesięcy, ale postanowiłam zebrać wszystko, tzn. większość tego, co piszę na fb, a czego nie wrzucam tutaj. Wyszło tego całkiem sporo. Teraz dopiero zobaczyłam skalę na jaką zaniedbałam bloga. Nie wiedzieć czemu, skupiłam się jedynie na fanpejdżu. Dlatego postanowiłam zebrać wszystko w jednym miejscu, wyszedł totalny misz-masz. Ale było warto, bo o tylu rzeczach zapomniałam. Miłej lektury, oczywiście zrobię z tego cykl, pod zbiorczym tytułem.

Na początek marzec, choć tylko jego część:

18 marca
- Mamo, zobacz, zobacz, tamten chłopiec...
- Iga, nie wolno pokazywać palcem!!!
- Wolno, przecież to jest palec... pokazujący!
No i jak jej nie kochać

18 marca
Dziecko, które rozbraja, zniewala i w żaden sposób nie daje się wychować!!!
- Co ty myślisz, że ja nie wiem, że mnie wykorzystujesz!?
- Iga, ja ciebie, boże, jak?
- Jak? Jeszcze się pytasz? A jak kazałaś mi w nocy nałożyć tacie majtki na głowę, to niby co to jest? WYKORZYSTYWANIE!!!
Matczyny komentarz zbędny, w/w sytuacja mówi więcej niż 1000 słów o kondycji naszej rodziny

19 marca
Dziś zdecydowanie nie jest moim dniem!!! Najpierw poranno-filozoficzne rozmowy o smole (mimo, że przeszukałam fanpejdż i prywatny profil, nawet blog, nie znalazła, a szkoda - dlatego widzę coraz większy sens w prowadzeniu tego bloga, bo tyle fajnych rzeczy poszłoby w zapomnienie - dopisek 30.12.2014), problem z samochodem, kłótnia z M., bo problem z samochodem, pirackie wariacje, by na czas zdążyć do pracy, w nadziei, że jednak nie spalą tej budy albo jednak spalą. Jak na złość marynarka postanowiła odpruć sobie wszystkie guziki. Ale to jest pikuś, przy tym, że przez pomyłkę ograbiłam państwowy budżet, na stacji benzynowej za litr paliwa zapłaciłam cenę rzeczywistą, bez akcyzy, czyli dałam połowę kwoty, którą pokazał dystrybutor. I żeby było zabawniej nikt mnie nie gonił, nie krzyczał za mną, a ja odkryłam swoje nikczemne zachowanie, gdzieś w ciemnej dziurze, na końcu świata. I to wcale nie oznacza, że próbowałam zwiać za granicę. Rozejrzałam się dokładnie, żądnego pościgu, psów gończych, chyba spisali mnie na straty.
Stan dziecka był już tylko ukoronowaniem dnia. Rany szarpane klatki piersiowej. Całe szczęście, że dziecię nie ma jeszcze cycków i nie mieszkamy w Kanadzie, bo by chłopca zamknęli.
- Rany boskie, co to jest? – pytam, no bądź, co bądź, jaką matka nie jestem, ale to mnie delikatnie przeraziło.
- Bo on mnie poszarpał!
- Ale tak po prostu, rzucił się na ciebie?
- On na mnie ‘o-tak-ooo’ z pazurami.
- Za niewinność rzucił się na ciebie, co mu zrobiłaś? – tak, z góry wiem, że dziecko moje zaczęło, zaczyna się szufladkowanie.
- Mamo, no bo on mnie…, bo ja go ten…, no wiesz, on naraził moje życie, a ty przejmujesz się czarną kropą, wiedziałam, że nie ma już nikogo na tym świecie, kto mnie pożałuje. Zobacz, jaka jestem poraniona. I samotna.
I tylko upewniłam się w tym, że dziś nie jest nasz dobry dzień. Całe szczęście, że wczoraj był Światowy Dzień Mózgu, bo dziś spaliłabym się ze wstydu. Wybieram Dzień Słońca, mniej wymagający.

20 marca
Iga:
- Kobieto, czy ty nie rozumiesz, co ja do ciebie mówię!? Nic dziwnego, że tak krzyczysz na te swoje dzieci w szkole, skoro ty własnego dziecka nie rozumiesz!?

Wychowanie jest sztuką, której nie opanuję nigdy!!!

Niedługo ciąg dalszy...

4 komentarze:

  1. Ja z kolei mam odwrotnie. Zaniedbuję fb, a posty na blogu jakoś się pojawiają :)
    Zatem poproszę o dodawanie postów w miarę systematycznie bo uwielbiam wasze teksty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem dlaczego tak mam, może fb jest prostsze i mniej wymagające, ale na pewno poprawię się, jeśli chodzi o bloga :)

      dzięki, będziemytu częściej

      Usuń
  2. Trafiłam przez blog Szalonookiej. Zostaję. Poznaję :) Życzę powodzenia w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, proszę się rozgościć i do usłyszenia i poklikania :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...