11 listopada 2014

Co z tą Polską?


Ojczyznę kochać trzeba i szanować
Nie deptać flagi i nie pluć na godło
Należy też w coś wierzyć i ufać
Ojczyznę kochać i nie pluć na godło
Śpiewał Muniek


Ale czym teraz jest patriotyzm? Jak dziś podchodzimy do kwestii miłości do ojczyzny? Jemy jabłka i nie obsługujemy w restauracjach Rosjan? Ilu mamy dziś pseudopatriotów, którzy z racą i kominiarką na twarzy wykrzykują hasła „Polska do Polaków” czy "Tęcza - znak zboczeńca"? Albo po raz kolejny robią zadymę na Marszu Niepodległości, krzycząc i obrzucając policję kamieniami. Tak widzę nasz współczesny patriotyzm. Pomieszany z chorym nacjonalizmem i nienawiścią do wszystkich i wszystkiego. 


Przy okazji dzisiejszego święta, zastanawiam się nad naszą polską historią, nad martyrologią, chrystianizmem i cierpieniem za miliony. Bo my Polacy słyniemy z tego, że jak jest źle potrafimy. Potrafimy się jednoczyć i walczyć. A dziś jak byśmy walczyli? Z bronią w ręku, zmarznięci w okopach? Czy raczej ogłaszając wielkie hasła na FB i wklejając symbole walki? Odpowiedź jest jedna i wszystkim dobrze znana, więc komentarz uważam za zbędny. 

Bo jak podjąć się walki za coś czego nie znamy, co jest nam tak bardzo odległe, czego nawet nie próbujemy poznać? 

Mnie osobiście najbardziej wkurzają ludzie, którzy za każdym razem, gdy tylko dowiedzą się, że jestem polonistką, powtarzają do znudzenia, że język polski jest beznadziejny, trudny i nie do opanowania. Że jest najtrudniejszym, ewentualnie, znajduje się w pierwszej piątce, najtrudniejszych języków świata. I na tym się kończą wywody. Więc pytam, co jest takiego trudnego w tym języku? To, że mamy dwugłos, znaki diakrytyczne? Że mamy tylko trzy czasy? A poznałeś kiedyś historię swojego języka, skąd się wywodzi, dlaczego mamy Ó i U, RZ i Ż? Nie, bo idziemy po linii najmniejszego oporu. Psioczymy i nadużywamy sformułowań obcojęzycznych. A szacunek do języka ojczystego jest jednym z objawów patriotyzmu. Nie walczymy wręcz, z bronią w ręku przeciw wrogowi. I całe szczęście, że nie musimy. To szanujmy chociaż nasz język, może i trudny, ale jaki piękny.


Dziś miałam okazję razem z Igą i D. uczestniczyć w miejskich obchodach Święta Niepodległości. Mnie za każdym razem wzruszają tego typu uroczystości. Odśpiewanie hymny czy salwa honorowa. Mnóstwo było rodziców z dziećmi. I zastanawiam się czy jest jakiś wiek, od którego należy wdrażać w dziecięce mózgi miłość i szacunek do ojczyzny? Czy istnieje taka granica wieku? Mnie zbiło z nóg, jak jedna mama, która stała niedaleko nas, podczas odśpiewania hymnu, tłumaczyła synowi, że zaraz będą strzelać, żeby się nie bał, że będzie „bach…” i obszernie przy tym gestykulowała. I tak pomyślałam sobie, czy te informacje nie mogłyby poczekać tych kilku minut? Czy to była aż tak istotne, żeby trzymać go na rękach (na oko 4-latek), zamiast przyjąć odpowiednia postawę, pokazując synowi, że tak się śpiewa hymn narodowy? Albo rodzeństwo, biega krzyczy (jeszcze przed imprezą, razem z innymi dziećmi, razem z moim dzieckiem) i nagle dziewczyna zaczyna lać, dosłownie okładać, chłopca flagą. Nikt nie reaguje!!!

Więc pytam, czy jest granica kiedy należy uczyć szacunku do rodziców. Czy wpajamy im to od urodzenia? Więc dlaczego z takim trudem przychodzi nam szacunek do naszego kraju? A przecież patriotyzm, dzięki swoim odwołaniom do przeszłości, może pomóc naszym dzieciom świadomie  budować przyszłość - w poczuciu sprawiedliwości, docenianiu tego, co otrzymało i gdzie przyszło im  żyć. 

Są uczucia, które najlepiej opisał już ktoś inny.



T.Love Wychowanie


Kult Polska


Obywatel G.C. Nie pytaj o Polskę


7 komentarzy:

  1. A ja myślę, że Polska nie dba o Polaków i stąd ten nasz poziom patriotyzmu. Ludzie wyjeżdżają za chlebem a w tle ciągle afery polityczne opiewające na kwoty nierealne dla normalnego człowieka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Polska nie dba o Polaków tylko ludzie, których jedni wybierają, a inni temu wyborowi się nie sprzeciwiają - rezygnując ze swojego czynnego prawa wyborczego i nie idąc głosować.

      Usuń
    2. zgadzam się to człowiek, nie szanuje czlowieka. A najgorsze w tym wszystkim jest to, co zrobiliśmy z tą naszą wolnością i niepodległością

      Usuń
  2. Dobrze widzieć ludzi, którzy wiedza co to patriotyzm i szanują ojczyznę... I niech nikt nie rzuca tu w odpowiedzi tego dowcipu o muchach i g***ie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie znam tego dowcipu, chyba coś mnie ominęło :)

      Usuń
  3. Tak w skrócie - dwie muchy siedzą na g***ie i mniejsza pyta większej:
    - Tato, a czemu my tu tak siedzimy w tym brudnym, śmierdzącym g***ie?
    - Bo to nasza ojczyzna, synu!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...