20 listopada 2014

C jak człowieczeństwo



Co czyni człowieka człowiekiem? Jak być dobrym człowiekiem? Czym jest człowieczeństwo? Najkrócej można to pojęcie zdefiniować jako zespół cech odróżniających zachowania ludzi od zachowań zwierząt, jako godność, którą trzeba zdobyć. Właśnie, zdobyć!!! I tu rodzice stają przed trudnym zadaniem, jakim jest uświadomienie młodego, dopiero wchodzącego w życie człowieka, kim tak naprawdę jest człowiek.

Jak wychować dziecko by miało piękne dzieciństwo, było szczęśliwe i wyrosło na wspaniałego człowieka? Jak pokazać dziecku świat, by uczyło się dobra? Te pytania towarzyszą mi od początku mojej macierzyńskiej drogi. Bo przecież dobro to pojęcie względne. 


Jakiego człowieka nazwiemy dobrym? Takiego, który jest uczciwy, nie oszukuje, nie kradnie, nie morduje, przeprowadza staruszki przez jezdnię i w ogóle specjalnie nikomu nie robi krzywdy? A może mianem dobrego człowieka należałoby określić osobę poświęcającą się dla innych, unikającą konfliktów, nadstawiającą drugi policzek, potrafiącą ot, tak, bez żalu i patosu zrezygnować z własnych dóbr i przyjemności, żeby sprawić radość drugiemu człowiekowi? 


Najgorsze jest jednak to, że bardzo często dobroć idzie w parze z naiwnością, niezaradnością i najzwyczajniejszą w świecie dupowatością. Ile razy widzieliśmy ludzi, którzy z sercem na dłoni podchodzą do drugiego człowieka ofiarowując mu pomoc, a w zamian dostają po łapach? Jak nauczyć dziecko empatii i współczucia, ale bez łatwowierności i infantylizmu, ale tak, żeby nie było egoistą i cynikiem? By potrafiło postępować i żyć w zgodzie z ludźmi, ale uwzględniając własne dobro i potrzeby? Całe mnóstwo pytajników, a perspektyw, na realną odpowiedź, brak.



Nie ma złotej rady w wychowaniu dziecka na dobrego człowieka. Czy w ogóle istniej ktoś taki? Bo przecież dobre to może być ciasto z kremem albo schabowy. Najważniejsze, aby moja córka była po prostu normalnym człowiekiem, z prawem do wad, do szczęścia. By była człowiekiem inteligentnym, przebojowym, mającym poczucie własnej wartości, silnym i niezależnym. Śmiało kroczącym przez życie. 


Dlatego pierwszą i podstawową zasadą wychowania, czysto subiektywnie, jest akceptacja, jeśli nie będziemy akceptować dziecko takim, jakie jest, świetnie to wyczuje i wszystkie nasze wysiłki wychowawcze spełzną na niczym. 


Kolejna to szacunek – szanujmy, a nie będziemy musieli wymuszać na dziecku szacunku do drugiego człowieka. Inne „złote zasady” to: rozmowa, wspólnie spędzony czas, szczerość, uczciwość, a przede wszystkim miłość. Czyli tak niewiele trzeba by być szczęśliwym i by szczęściem zarażać własne dziecko. 

4 komentarze:

  1. piękne słowa :) szanujmy się, a świat będzie lepszy

    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Szacunek do ludzi to jedna z najważniejszych rzeczy, jaką wpoili mi rodzice. Mam wrażenie, że ojciec kładł na to większy nacisk niż na wszystkie kwestie związane w ten czy inny sposób z robieniem kariery. I do tej pory jest dla mnie w tej dziedzinie przykładem i autorytetem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa, też chciałabym być kiedyś dla swojego dziecka autorytetem.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...