3 marca 2014

Iga i związki partnerskie.



Piękne popołudnie. Kawa, książka, kocyk, kanapa i ja. Dziecko prawie nie absorbuje, maluje i szlaczkuje. Cisza i spokój. Czy tak jest w niebie?? Tylko w tle cichutko pogrywa jakiś program publicystyczny, czy coś w tym stylu, może jakiś dziennik telewizyjny, nie wiem, nie pamiętam, ale po dziś dzień zadaję sobie pytanie: dlaczego? po co? Czy to już syndrom choroby cywilizacyjnej, a może należę do „pokolenia pilota”? A może bezwiednie traktuję TV jako kolejnego członka naszej ubogiej liczebnie rodziny? Nic mnie nie tłumaczy!!!

Ogólnie zapowiadało się idealnie, wręcz bosko. Rozpływam się w tym błogim lenistwie, cieszę się chwilą, książkowa akcja powoli nabiera tempa, wciągam się i oddycham pełną piersią. Dopóki w TV nie padło słowo, które zburzyło harmonię tego idealnego popołudnia. HOMOSEKSUALIZM!! Kątem oka zobaczyłam reakcję mojego dziecka, którą zapewne spotęgowały liczne zdjęcia przystojnych panów okazujących sobie, w sposób dosyć wymowny, czułości. Na razie tylko obserwuje, ale ja już wiem, że nic dobrego z tego nie będzie.
- O Jeżusie kochany (jak ja lubię, gdy to mówi i wcale jej nie strofuję, że nie wolno, że drugie przykazanie – jak na razie, biorę to na siebie), co ona mówi, żeby „chłop z chłopem” (a ja po cichu dodaję: „Krowy będo się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać bedo, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!” – widać nie tylko tatuś i mamusią są miłośnikami „Konopielki”, jednak daliśmy jej coś z siebie). Mamo, to jest chyba nienormalne? – rezolutnie pyta dziecko.
I w tym momencie stanęłam przed jednym z największych wyzwań jakie niesie ze sobą macierzyństwo!! Bo co mam dziecku odpowiedzieć:
1. tak, kochanie, tylko związek kobiety i mężczyzny jest dobry, święty, a reszta to zboczeńcy i degeneraci – wychowam homofobkę!
2. wiem, opowiem jej kawał, ten stary: -Mamo, mamo!! Zrób mi kanapkę! -Nie mów do mnie mamo, to że sypiam z twoim ojcem nie znaczy, że jestem twoją mamą. -To jak mam do Ciebie mówić? -Normalnie - Andrzej. Razem się pośmiejemy – ale wyrośnie na ignorantkę.
3. podejmę ryzyko i opowiem jej o homoseksualizmie, związkach partnerskich, ideologii gender – ale czy 4,5 letni umysł będzie w stanie to udźwignąć?
Milczę. Dziecko myśli.
- Mamo, a jak córka będzie miała dwóch tatusiów, to do którego będzie mówiła: MAMO?
Brakuje mi powietrza, kolejne opcje:
1. przecież nie powiem jej, że nie będzie w ogóle używała tego słowa, bo się załamie, zacznie beczeć, wiadomo, wszystko interpretuje pod siebie
2. a może teraz opowiem jej ten kawał - ale nie, perspektywa wychowania ignorantki, która wyśmieje mnie, gdy poproszę o szklankę wody, by zapić leki na chęć życia, jakoś mnie nie przekonuje.
3. a jak powiem, że ten, który jest w związku „bierny”, to na bank zapyta, co to znaczy „bierny”, a wtedy żywcem pogrzebano.
Wymownie milczę. Iga też, ale widzę, że myśli coraz intensywniej, te małe zwoje pracują na najwyższych obrotach i już wiem, że ta cisza jest zapowiedzią burzy i to burzy z piorunami i błyskawicami. Odkłada kredkę, bierze do ręki dwa misie (do tej pory uważane za braci, krew z krwi – dzięki Bogu nie zapytała o związki kazirodcze – zeszłabym).
- Wiesz – mówi spokojnie dziecko – nie sądzę, żeby Radosław i Stanisław (misie – przyp. autorki) mogli mieć dzieci, jakoś to do nich nie pasuje.
Jeszcze chwilę popatrzyła na misie, zapewne analizując powyższe, odłożyła je na bok i wróciła do swoich szlaczków. A ja, nadal milcząc, powolutku i bezszelestnie wypuszczam powietrze. Jeszcze ostrożna, może rozmowa się nie skończyła, może jeszcze mnie zaczepi, Boże, proszę, oby tylko nie nawiązała kontaktu wzrokowego. Czekam chwilę. Nic, zero reakcji, szlaczki wychodzą coraz ładniejsze, a moje, ściśnięte bezwiednie do tej pory pięści, odzyskują naturalny kolor. I pierwszy raz w życiu pomyślałam o tym, że milczenie rzeczywiście jest złotem!!! Ale wiem, że do tej rozmowy jeszcze wrócimy, to jest nieuniknione, ale ja na razie wracam do mojego idealnego popołudnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...